Rozwiązanie
największej tajemnicy świata!
Jak zbudowano
Wielką Piramidę?
Za każdą
piramidą egipską stoi piramida mitów i legend. Toż gdyby wierzyć
średniowiecznym pielgrzymom, to grobowce faraonów należałoby uznać
za spichlerze biblijnego Józefa! Trudno wyobrazić sobie, jak wiele
zboża mogłyby pomieścić, jak długo musiałoby być składowane. Jeszcze
trudniej ogarnąć umysłem ogrom pracy, który włożono w budowę
tajemniczych budowli. Każda hipoteza, teoria próbująca rozjaśnić
zagadki piramid prędzej czy później tonie w egipskich ciemnościach
ułomności ludzkiego umysłu.
W gruncie
rzeczy wszystkie wyobrażenia, czy to średniowiecznych podróżników,
czy też współczesnych, wybitnych naukowców mogą być wobec tajemnic
historii jednakowo naiwne i dziecinne. Mimo to każdy człowiek
powinien dążyć do odkrywania świata, choćby miało go za to spotkać
szyderstwo i brak zrozumienia.
Mając
wiele zastrzeżeń i wątpliwości, co do popularnych teorii,
postanowiłem podjąć próbę rozwiązania największej tajemnicy świata.
Najpierw
wykonałem blok z żelbetonu odpowiadający dokładnie wymiarom bloków,
z których zbudowano Wielką Piramidę (80x80x145cm). Na prawdę
wyglądał okazale; ważył 2090 kg, czyli mniej o jakieś 200-300 kg od
starożytnych odpowiedników. W pięciu chłopa nie mogliśmy go ruszyć z
miejsca. Na pewno też nie poradziłby sobie z nim sienkiewiczowski
Ursus, dopiero rolniczy traktor tym samym imieniem zwany poradził
sobie z nieludzkim ciężarem. Myślałem kilka dni, aż wreszcie
znalazłem sposób na to, by jednak blok ten mógł być transportowany
za pomocą mięśni ludzkich.
Wykonałem
dwa drewniane pierścienie o średnicy 145 cm, pozostawiłem w nich
otwory o wymiarach 80x80 cm i zamontowałem je na bloku, połączyłem
ośmioma żerdziami o wymiarach 5x7x145 cm i wszystko to razem
zaklinowałem (najlepiej widać na fotografii). Przy pierwszej próbie
wynik przerósł moje oczekiwania. Okazało się, że sam byłem w stanie
swobodnie przemieszczać ponad dwutonowy blok po betonowej posadzce
warsztatu. Zrobiłem jeszcze kilka prób po powierzchni utwardzonej
grysem i też nie miałem problemów z przemieszczaniem bloku.
Dzisiaj
mogę stwierdzić, że budowa Wielkiej Piramidy przebiegała
następująco: Najpierw zbudowano drogę z kamieniołomów do placu
budowy. Utwardzono ją blokami kamiennymi, które w końcowej fazie
budowy zebrano i ułożono na piramidzie. Zakładam, że na wykonanie
drogi zużyto około 52000 bloków. Wystarczy przyjrzeć się krótkiemu
obliczeniu: 15 km x 4 m szerokości daje 60000 m 2,
podzielone przez 1,16 m2 ( powierzchnia jednej ściany
bloku) daje nam wynik 51724 szt. Są to dane przybliżone, sam nie
mierzyłem tej odległości. Nie jestem pewny czy drogę utwardzono tymi
samymi blokami, z których zbudowano piramidę, być może były to inne,
mniejsze bloki łatwiejsze w układaniu. Jedno jest pewne: droga była
utwardzona. Czas jej budowy przy założeniu, że do pracy było
zaangażowanych 3000 ludzi i użyto 250 szt. urządzeń, z których jedno
odtworzyłem, zajął budowniczym około 200-250 dni, co daje 60 m drogi
dziennie. Pięciuset ludzi transportowało bloki, tysiąc układało, a
1500 równało i przygotowywało plac do ułożenia bloków. Myślę, że
kiedy budowano drogę, to w tym czasie inna grupa ludzi wyrównywała i
przygotowała plac pod budowę Wielkiej Piramidy. Jak długo trwała
sama budowa piramidy- ciężko określić, ponieważ nie wiadomo, jak
wiele osób było przy jej budowie zatrudnionych? Zakładając, że przy
budowie i transporcie pracowało 3000 ludzi, to budowa piramidy
trwała około 2500 dni. Dwa tyś. ludzi przy użyciu tysiąca urządzeń
mogło dziennie przetransportować 1000 szt. bloków układając je
bezpośrednio na piramidzie z dokładnością do 3-5cm od miejsca
przeznaczenia. Jest to możliwe z tego względu, że dwoje ludzi może
swobodnie z prędkością pieszego poruszać się z blokiem po
utwardzonej i bardzo równej powierzchni, jaką uzyskano układając
drogę z bloków. Natomiast tysiąc ludzi pracujących na piramidzie
pomagało wtaczać bloki po wewnętrznych korytarzach, które były
zakończone pomieszczeniami, z których można było nawracać i wjeżdżać
z blokiem na wyższy poziom. To wyjaśnia przyczynę niedokończenia tak
zwanych komnat. Nie miały one służyć niczemu poza tym, iż nawracano
w nich z blokiem. Poza tym były niepotrzebne.
Część ludzi
podnosiła warstwa po warstwie sarkofag i cięższe bloki, które
dostarczono na początku budowy. Wraz ze wzrostem piramidy wędrowały
na miejsce przeznaczenia. Był to jedyny możliwy sposób umieszczenia
na tak duże wysokości ponad dwudziestotonowego sarkofagu i
niektórych ponad siedemdziesięciotonowych bloków. Do budowy
potrzebna była woda. Zużywano jej bardzo dużo, gdyż na bardzo równej
powierzchni łatwiej było przesunąć i dopasować blok do innych, już
ułożonych. Jak już wspominałem, z blokami wjeżdżano prosto z drogi
na piramidę i następnie po wewnętrznych pochyłych korytarzach
przesuwano się ku górze, następnie trzeba było rozpakować blok z
otaczających go pierścieni i ułożyć go na miejscu przeznaczenia.
Wyglądało to tak: z blokiem dojeżdżano około 1 m od miejsca
przeznaczenia, a następnie demontowano dwie żerdzie z jednego boku,
podkładano specjalnie wykonaną kołyskę i najeżdżano na nią. To
spowodowało, że blok podniósł się o dwa centymetry i nie wspierał
się na otaczających go pierścieniach, które można było łatwo
zdemontować. Tą czynność wykonywaliśmy we troje bez wielkiego
wysiłku i zajęła nam 5 minut.
Kiedy
blok był już na kołysce przechylano go i w momencie, kiedy go
kładziono, polewano go dużą ilością wody, która wytwarzała pod
blokiem poduszkę wodną. Ta umożliwiała łatwe przesunięcie bloku o 3-
5 cm i dopasowanie go do innych bloków. Wodę czerpano ze studni
wykopanej pod piramidą do której prowadził pochyły korytarz; część
wody wylanej na piramidzie z powrotem ściekała do studni, dlatego
wykonano ją pod piramidą. Bloki układano kilka rzędów jednocześnie,
co umożliwiało montowanie kilkunastu bloków naraz. Na pewno w
początkowej fazie budowy układano więcej bloków niż w końcowej, ale
można przyjąć, że średnio układano 1000 szt. dziennie, ponieważ
korytarze wewnętrzne nie pozwoliłyby na większą przepustowość.
Rozwiązanie największej tajemnicy świata!
Jak wiadomo
największą nierozwiązaną do dziś tajemnicą świata jest budowa
Wielkiej Piramidy. Zdumiewająca precyzja, z jaką została wykonana
wprawia w podziw. Po wielu obliczeniach i badaniach stwierdzić mogę,
że budujący, jak na razie największą budowlę na Ziemi, zbudowali ją
z większą precyzją niż do dziś sądzono. Wielka piramida nie została
zbudowana jako grobowiec Faraona, lecz z pełną świadomością i
wyborem miejsca, w którym obecnie stoi. Jej wymiary świadczą o tym,
że jej budowniczowie posiadali bardzo bogatą wiedzę astronomiczną i
matematyczną, ale dotychczas ówczesna nauka temu zaprzecza. Naukowcy
twierdzą, że to tylko przypadkowe liczby i wymiary. Znalazłem jednak
w wymiarach piramidy zależność, której nie można podważyć i
stwierdzić, że jest to przypadek. Wymiarem tym jest obwód piramidy,
który wynosi według oficjalnie uznawanych 921,459 m wg. pomiarów
Cola. Osobiście uważam, że są niedokładne, ale bardzo bliskie. Jak
obliczyłem obwód piramidy pomnożony przez 1000000 daje nam dokładnie
odległość drogi, jaką Ziemia w ciągu roku wykonuje wokół Słońca.
Według naukowych danych jest to odległość około 939488000 km a obwód
piramidy pomnożony przez 1000000 da wynik 921459000 km. Różnica ta
bierze się z stąd, że naukowcy źle obliczyli prędkość obiegową
Ziemi, która wynosi według moich pomiarów i obliczeń 29,3208 km/s, a
nie 29,7859 km/s. Błąd ten wynika z błędnego pomiaru, jakiego na
pewno dopuszczono się podczas wykonywania tego badania. Robiący
pomiar zapomnieli uwzględnić podczas obliczeń prędkość liniową
Ziemi, która wynosi 0,4651 km/s na równiku. Prędkość liniowa Ziemi
jest różna, zależy przede wszystkim od szerokości geograficznej, ale
też i od wysokości n.p.m. miejsca, w którym dokonujemy pomiaru. Żeby
prawidłowo dokonać pomiaru prędkości liniowej Ziemi w miejscu,
którym się znajdujemy należy pomiar wykonać dwa razy, pierwszy raz
należy to zrobić około godziny 14,00 i ponownie za dwanaście godzin.
Wyniki pomiarów, czyli odległość, na jaką spadnie kula od pionu
dodać i podzielić przez dwa. Dlaczego należy dokonać pomiaru w/w
sposób? Nie jest prawdą, że swobodnie spadające ciała odchylają się
w tył na wschód od pionu. Odchylenie uzależnione jest od pory dnia i
tak np. w Polsce o godz. 14,00 ciała będą odchylać się w kierunku
zachodnim, a o godzinie 02,00 w kierunku wschodnim, spowodowane jest
to obrotem Ziemi wokół własnej osi. Z tego też powodu odległość od
pionu, na jaką spadnie kula o godz. 14,00 będzie mniejsza niż o
godz. 02,00 ponieważ o godzinie 14,00 Polska znajduje się od strony
Słońca i Ziemia z tej strony porusza się w przeciwnym kierunku do
jej lotu na orbicie. Po dwunastu godzinach znajdziemy się po
przeciwnej stronie i wtedy ruch Ziemi odbywa się w kierunku lotu
Ziemi, a to spowoduje, że kula spadnie na większą odległość od
pionu. Ten sposób badania prędkości obiegowej całkowicie eliminuje z
pomiarów ruch obrotowy Ziemi, bez względu gzie dokonujemy pomiaru i
dopiero ten wynik podstawiamy do wzoru Coriolisa. Otrzymamy wtedy
prawidłową prędkość obiegową Ziemi, która wyniesie 29,32 km/ s, a
pomnożona przez ilość sekund, jaką mamy w roku do to nam odległość,
jaką Ziemia wykonuje w ciągu roku, będzie to 922681048,8 km/ rok
podzielić to przez 1000000 daje 922,681 m, czyli o 1,222 m mniej niż
oficjalnie podany wynik pomiaru obwodu podstawy Wielkiej Piramidy.
Wykonując krótszą drogę zmieni się też średnia odległość Ziemi od
Słońca, co da nam wynik 146923726 km podzielone przez 1000000
wyniesie 146,92 m. Wysokość piramidy według pomiarów Cola wynosi
146, 73 m.
Moim zdaniem
Wielka Piramida została źle zmierzona. Obwód piramidy u podstawy
wskazuje nam, że budowniczowie widzieli dokładnie, jaką drogę Ziemia
przebywa w ciągu roku astronomicznego, a ponieważ okresy wiosny i
jesieni są równe, więc boki wschodni i zachodni powinny być równe.
Lato i zima astronomiczna jest dłuższa od wiosny i jesieni, dlatego
boki północny i południowy będą dłuższe. Myślę, że gdyby pomiarami
piramidy zajęli się właściwi fachowcy wymiary pasowałyby, co do
milimetra.
Jak
powstało życie? Szukając odpowiedzi na to dręczące mnie wiecznie
pytanie dotarłem w końcu do największej, nierozwiązanej do dziś
tajemnicy świata-Wielkiej Piramidy. Pomyślałem, że jeżeli uda mi się
rozwiązać jej zagadkę, to być może znajdę w niej odpowiedź na
dręczące mnie dylematy.
Najpierw udało mi
się odtworzyć urządzenie, przy pomocy którego bez wątpienia można
było w przeciągu 2500 dni wybudować tą największą budowlę świata.
Tak więc nie budowali jej cudotwórcy ani też przybysze z kosmosu,
lecz zwykli ludzie. Największym i najtwardszym orzechem do
zgryzienia okazała się precyzja, z jaką została zbudowana ta potężna
konstrukcja. Zadanie miałem trochę ułatwione, ponieważ mieszkam w
regionie Polski, gdzie znajduje się najwięcej kamieniołomów i co za
tym idzie kamieniarzy. To pozwoliło mi na zapoznanie się z pracą
przy obróbce kamienia.
Jak się okazuje, wyrąbanie i obrobienie bloku kamiennego wbrew
pozorom nie jest takie proste, jak to by się wydawało niektórym
znawcom piszącym, że bloki na budowę Wielkiej Piramidy wyrąbano i
obrobiono w pobliskich kamieniołomach. Po wielu obserwacjach i
rozmowach z kamieniarzami obrabiającymi kamień mogę stwierdzić, że
przy dzisiejszej technologii nie jest możliwe wykonanie 10
identycznych bloków kamiennych z dokładnością co do 0.1mm, a cóż
dopiero wykonanie dwu i pół miliona idealnie wykonanych bloków.
Jakaż precyzja jest tu potrzebna, także w usytuowaniu piramidy... I
jakież mogły być wówczas rozwiązania? Moim zdaniem odpowiedź nasuwa
się sama.
Kiedy budowano Wielką Piramidę, dysponowano lepszą technologią i
wiedzą od tej, którą obecnie posiadamy. Bloki musiały być wycięte
przy pomocy lasera lub jeszcze wyższej technologii. Wielka Piramida
i Sfinks mają naszemu pokoleniu uświadomić, że już ponad pięć
tysięcy lat temu posiadano wiedzę, do której my się dopiero
zbliżamy.
Sfinks ma nam też uświadomić, że jego budowniczowie nie pochodzą z
Marsa, lecz na nim byli; tajemnicze budowle zostały postawione nie
jako grobowiec, lecz z myślą o nas, że kiedy zaczniemy odkrywać
tajemnice wiedzy, a badając je dojdziemy do wniosku, że już ponad
pięć tyś. lat temu poziom wiedzy znacznie przewyższał nasz obecny.
Jak można inaczej i w jakiej postaci przekazać wiadomość o tym, że
się wiedziało, gdzie jest centrum masywu ziemskiego? Co ta wiedza
oznacza? Że wiedziano, że ziemia jest okrągła. Budowniczowie
Piramidy zapewne wiedzieli, że zanim znów nauka zacznie odkrywać
swoje tajemnice, minie kilka tyś. lat, dlatego postawili tak potężną
budowlę, której nie mógłby zniszczyć nie tylko nieświadomy człowiek,
ale także przyroda.
Jakie mądrości jeszcze zawiera w sobie Wielka Piramida? Każdy, kto
się nią interesuje zdaje sobie sprawę, jak wielka może to być
skarbnica i nie chcę próbować szacować jej zasobów. Sądzę tylko, że
wiedzy jaką posiadali jej projektanci można tylko pozazdrościć.
Jeżeli ktoś
twierdzi, że powyższy opis jest niedorzecznością, proponuje oby
wziął maczugę i wykonał sarkofag- to przecież sugerują nam naukowcy.
Do
góry